• Wpisów:272
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:46
  • Licznik odwiedzin:7 403 / 1632 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej

Jednak podaję nowe strony na których będę kontynuować ten blog i nowy na coś nowego czyli felietony.

Oto strony:

http://bella-damessa.blogspot.com
http://felietony-izabel.blogspot.com

Do napisania na nowych blogach.
 

 
Jestem rozczarowana miałam takie chęci do wstawienia nawet 4 wpisów a tu nawet jeden nie cały ledwo zaczęty. nie mam siły już na pingera. jestem zaciętym wojownikiem ale po co się męczyć skoro są inne strony by poprawić bloga. Nie chce marnować czasu więc chyba się przeniosę na inną stronę ale nie mówię że tu nie wrócę i nie usuwam go ponieważ bardzo lubię tu być ale na chwilę obecna pozastawiam to wszystko. Co do nowej strony podam wam wiec się nie martwcie ale za nim to nastąpi trochę to minie ponieważ muszę się upewnić czy na pewno będę tam prowadziła bloga i czy zdołam na jakieś nowej stronie go prowadzić ponieważ to pinger jest najłatwiejsza strona do prowadzenia swojego bloga.

Do usłyszenia. ...-nie skończenie wiele smutku z tego powodu.
 

 
Postanowiłam dodać kilka wpisów na raz. Dlaczego? Po prostu mam taka ochotę ale i pewnie dlatego że się stęskniłam choć ostatnio moje życie mnie nie rozpieszczało ale jest jak na razie ok.

Podam chyba 4 wpisy jak nie będę miała chęci na więcej. Choć tak na marginesie z zapowiedzią mam 10 przygotowanych wpisów i będą też zapowiedzi ich. po prostu to będą części pierwsze - tak to można nazwać.

Moje życie ostatnio składało się z dużej części pracy a teraz kiedy już ie pracuje z książek ale nie będę wyprzedzać faktów więc DO DZIEŁA.


1. Ciuchy bo ciągle nie mam całej szafy takich co mi najbardziej się podobają i choć dążę już do tego od długiego czasu to ciągle to samo. Ale nie poddaje się.

Sweterek nawet takli sam jak ten. Do niedawna kilka dni temu się zorientowałam że nie mam sweterków na taka pogodę jaka jest teraz za oknem. Ponieważ albo za grube albo za cienkie.

Takie naszyjniki mi się podobają ale czuję że nie są dla mnie że źle będę w nich wyglądać.

ooo mój country styl i trochę hipisowski. Może jeszcze zapoluje kiedyś na taką rzecz i to w takim brązowym kolorze.


Co prawda mam siatki w sweterkach ale to chyba jeszcze nie to co bym chciała.


Od dawna chcę kupić takie sweterki ale ciągle jakoś coś mi nie pasuje i nie chodzi tu tylko o krój.

Pamiętam jak nie lubiłam kiedyś falbanek a dziś nie mogę bez nich obejść w swojej szafie i na sobie.

http://b4.pinger.pl/e57ccbb369d0d6b7ceb013d450f9776a/df196a0800148d355377994b.png
http://b4.pinger.pl/041a13e530bb0164e97986e9085d6cf2/dffac8ead9db31f58b81ef2.png
http://b4.pinger.pl/be6cb4da96e9c021d64d049f6891612f/e1dac8770020d7bd5154656d.jpg
http://b2.pinger.pl/48576951530cf238cb915e7368f3e39f/cc2d4c4c0023ad9450e498bf.jpg
http://b3.pinger.pl/9d3ff9beb78869f2a2ca5b5ca27b9dc2/nikemitowe.jpg
Marzą mi się takie fioletowe spodnie. nie raz o nich rozmyślam.
http://b2.pinger.pl/c5fe022bcd3465bf15cf3f2c29d2a426/tumblr_mhqz25lMpa1qfzceio1_500_la.jpg

2. Faceta faceta i jeszcze raz faceta. faceta takie który będzie czuły, Posłuszny ale nie we wszystkim lecz w większości, opiekuńczy, pracowity, nie palący i nie pijący, silny z silnymi ramionami, zaskakujący ale tylko pozytywnie, pomysłowy, i nie pozwalający sobie na obrazę jego kobiety oraz honorowy i wierzący.
http://b4.pinger.pl/9a176c974cd534f0d364c82c64df3930/3f8104960014f07851e7e98b.jpg
 

 

Jak to dobrze prowadzić bloga teraz to bardziej doceniam. gdy go przeglądam widzę w nim prawie wszystko a przede wszystkim to że moje życie nie stoi w miejscu i to co się w nim dzieje.

Naprawdę każdy powinien go prowadzić bo nawet w chwili załamania sobie go przeglądnie i mu się humor poprawi.


A teraz kilka zdjęć w których coś dostrzegłam:

1. Widzę na tym zdjęciu że jak człowiek na prawdę zechce i zapragnie czegoś to to zrobi i nie ważne czy to będzie odpowiednie czy też nie.
Tak jak tu ktoś bardzo pragną stanąć na palcach w tramach a nie tylko w baletkach.
Udowadnia że można z niemożliwego zrobić możliwe.


2.A tutaj chyba nie muszę pisać jest w tym dużo magii Bożej. gdy patrzę czuję się bezpiecznie a wiara rośnie. Jest w tym tyle pięknej tajemnicy na którą nie umiem się napatrzeć.


3. Tu już nie mam żadnego spojrzenia ale chodzi o styl i chustę na głowie.





A teraz takie tam bo mnie naszło na szperanie na dysku. hihi





Czyż nie urocze?





A to bardzo ciekawe.




A to poprawia humor by najmniej mi gdy to zdjęcie widzę.

 

 
Nie ma to jak inspiracje na rozterki zły humor i inne złe sprawy.










































A tego nie mogę się doczekać i o ile mi nie zawala robota czyli że nie pójdę do pracy chyba ze sama zrezygnuje jeszcze nie wiem kiedy to nastąpi. Chyba ze będą im odpowiadać moje warunki.


Wszystko jest ładne i często coś się wypatrzy dla siebie.

A wam co się podoba?
 

 
Lubie, lubię, lubię i jeszcze raz lubię. Jeden z najlepszych seriali i telenowel.
































Ciężko wstawiać zdjęcia ale spróbuje jeszcze jeden dodać wpis.
  • awatar LOLA7: @wiola55664: Szczerze powiedziawszy znam tytuły ale nie oglądam tych seriali może jeszcze kiedyś zobaczę. :)
  • awatar wiola55664: Do Zbuntowanego Anioła to ja tak nie bardzo, ale może lubisz nie igraj z aniołem, bądź Zbuntowani?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A teraz dla odmiany drugi serial który kończę oglądać. i wiem że mi go zabraknie tak jak i dla mojej koleżanki zrobiło się smutno. Ale, ale jako rekompensata będą wpisy.

Ah i jest to serial zbuntowany anioł. Jestem na odcinku 228 lub 229. Rożnie to bywało z tym oglądaniem a teraz oglądam na tablecie rodziców bo o swojej porze to je jestem w pracy na przyuczeniu. Czyli od 16 do 23 ale to wychodzi się później.






























Zdążyłam przed wyjściem jak dobrze.

Zapowiedź następnego wpisu:
Mam chęć na inspiracje nawet dziś zaplanowałam pooglądać i przygotuje na następny wpis. I może będzie też o Mili czyli o zbuntowanym aniele.
 

 
Hej.

Choć jestem zmęczona i bolą mi stopy to was nie opuszczam. Zaczęłam pracować dlatego ten stan a pierwszy dzień w Hańczy- hotel jako kelnerka był koszmarem i nadal czasem jest jak zaczynają się czepiać. chciałabym pracować robiąc swoje i żeby nikt nade mną nie stał. bo tak lepiej pracuje. jest też bardzo dużo nieporozumień oj bardzo dużo.

Ale nie o tym miał być wpis lecz o charakterach dwóch bohaterów.

A więc tak Marina:
- silna kobieta - co widać już w pierwszym odcinku.
- walcząca o prawa poszkodowanych i tych którzy nie chcą o nie walczyć i nie boi się bandytów ich zemsty.
- nie pieści się z tymi który nie chcą jej zaakceptować taka jaka jest i jej mocnego charakteru.
- jest człowiekiem honoru
- nie odpuszcza do puki nie dopnie swego nawet jeśli z kimś nie daje sobie rady to znajdzie sposób.
- jest sprawiedliwa










Teraz Damian:
- człowiek honoru
- charytatywny mało ma a i tak daje potrzebującym
- bierze dzieci i kupuje im zabawki jakie wybiorą
- sprawiedliwy
- waleczny o czyjeś życie
- religijny








Cała wioska go lubi a władza nie i chce go zabić bo przeszkadza handlem kobietami na morzu.

I we dwoje.


I ich oboje połączyła miłość a mają takie same charaktery. Może tego tutaj nie widać ale na filmie tak. Nawet nie mogli się dogadać i na wzajem sobie docinali.
 

 
Zastanawiam się co wam pokazać czy ich razem czy walkę lub ich pierwsze spotkanie oj ciężki wybór.

Ale z tego filmu moja ulubiona bohaterką jest Marina potem Damian.

już wiem pokażę te momenty które są dla mniej najlepsze na początek a w następnym wpisie przystojniaka a raczej prawdziwego faceta i mężczyznę. Takiego znaleźć to skarb - chodzi o charakter.

1. To sam początek czyli jak się poznali. Nie zaczęłam od tego odcinka ale tych co nie oglądałam to nadrabiam nie jest ich dużo było 16.



2. To od tego odcinka zaczęłam podajże to było właśnie 16 lub 17. Ale zaczęłam go oglądać całkowicie przypadkowo tak jak by los chciał zebym go oglądała.




3. Ciągle się kłócili na początku powodem jest taki sam charakter czyli waleczny. tu on ja broni bo piraci strzelali. Atakują statek burze ponieważ kapitan statku im przeszkadza w handlu kobietami.


4. Dużo by pisać więc tylko pokażę zdjęcia a wam polecam ten serial pomimo tego że to telenowela. mi ona przypomniała jak ja je oglądałam i lubiłam oglądać gdy byłam w podstawówce i gimnazjum.



5.



6.





Mam nadzieję że nie sprowadzę was na złą drogę po takich zdjęciach. Pobudzających.

Jeszcze pragnę dodać że gdy oni są razem on do niej mówi: np: Czuję jak drżysz w moich ramionach albo Drżysz tak jak wtedy gdy cię po raz pierwszy pocałowałem. Jak to słyszę to aż ciarki chodzą i... (zachowam to dla siebie) wybaczcie. Ale jak będziecie oglądać do czego zachęcam (jednak tez mieć swój rozum pod czas oglądania) to na pewno to odczujecie to samo co ja. gwarantuje wam to.

Mogła bym pisać i pisać o tym ale wiem że nie lubicie czytać po za jedną moją wierną czytelniczką. Pozdrawiam cię O. i zajdę na spacer w sobotę. o to już jutro szykuj się.


****************
A w następnym wpisie o charakterach tych dwóch bohaterów:

 

 
Dodało więc dodaje i ja następny. hihi

1. Kolejna z chwil. pokazuje ciągle ta samą ale mam ich o wiele więcej innych i bardzo pięknych jestem na etapie życia szczęśliwego i doceniającego wszystko. i nie smucę się z tego że nie chcą mnie przyjąć do pracy - a o tym to też bardzo dużo do opowiadania. nie pamiętam żeby w moim życiu aż tyle na raz się działo i to pozytywnego. Ale korzystam z tego bo wiem że przyjdą chwile załamania i smutne ale nie poddam się. podniosłam się i nawet jeśli upadnę to podniosę się bo warto walczyć nie dla kogoś ale dla siebie. po raz pierwszy czuję się taka silna i wiedzę to jak bardzo się zmieniłam. kiedyś byłam gorsza niż szara myszka a teraz stałam się waleczna osoba ale nie osiągnęłam tego sama to też zawdzięczam koleżance E. Bogu, książkom i innym drobiazgom których nie pamiętam. czuję w sobie waleczną kobietę i to też dzięki serialowi "Burza" - bardzo polecam bo potrafi zmieniać kobiety ta kobieta. jeszcze o niej napiszę o to się nie martwcie i pokaże zdjęcia ale dziś już nie dam rady to znaczy dam ale nie chce wolę to odłożyć na jutro taką przyjemność.


2. A to moje lakiery które wypróbowałam i które mam dużo tez wyrzuciłam i chyba 5 kupiłam i około tego coś wyrzuciłam jak nie więcej.

Odżywki

Nowe lakiery

A to to co zostało ze starych ale część z nich leży tam gdzie nie będą przeszkadzać bo może pomaluje a może nie - a najchętniej bym się ich pozbyła ale nie mogę- swoje powody.


3. Skończyły mi się więc kupiłam. stopy to cześć ciała o którą lubię dbać. jest czymś wyjątkowym tak jak dłonie i włosy.




4. W końcu. A wyszło to spontanicznie w biedronce. koleżanka zauważyła a ja kupiłam. heh



5. Chwile jedzenia i posiłki. Dopowiem tez tyle że schudłam ponad 8 kg. A tylko dostosowałam się do rady z książki prostoty sztuki - by jeść tyle co pięść lub rozłożona dłoń i słychać się żołądka a nie głowy. no i biegałam(zaczęłam nic nie wspominałam bo nie wiedziałam czy mi się uda ale już biegam 2 miesiące z tym że były przerwy- bo nie mogłam zdrowie mi nie pozwoliło.) byłam zajęta i na spacery z koleżanką chodziłam.





6. To też przynosiło mi szczęście. Właściwie wszystko co pokazałam wniosło do mojego życia radość i piękne chwile.

Koleżanka E. pokazała mi jakie one są smaczne więc ja teraz polecam. wczoraj poznałam nowe od mamy ale nie zrobiłam zdjęć ale były z czekoladą i masa orzechową cos co lubię.

Miałam problem z nabyciem gazetki rosmanowskiej teraz już nie bo można znaleźć w innych sklepach aż się zdziwiłam.



7. A ile to mi dało radości aż skakałam i tańczyłam z tego. bo w końcu osiągnęłam jestem ze swoich celów i wyszły tosty takie jakie marzyłam lubię też rzeczy amerykańskie ale nie wszystkie.






8. Od wakacji na to czekałam po rozmowie ze swoją siostrą K.






************
Uzupełniłam wpis - ten kto czyta regularnie będzie wiedział.

I teraz postaram się wstawić drugi tak jak obiecałam i o serialu "Burza"

Do napisania może za chwile. i jak zdążę bo mam zaraz bieg. i sprawy na mieście potem które nie mogą czekać i mam nadzieje że zdarzę.
 

 
Kolejny wpis na dziś korzystam puki można dodawać i mam nadzieje że doda.

I jeszcze raz wrzesień ale już ostatnia część jak się nie mylę.

1. Dekoracja na tablice korkową. Al już liście zmieniły kolor.


2. Nauka na matury ale szczerza to mi się nie chce tego robić i to pewnie dlatego że to już przestarzała rzecz. będę pisać po raz 3. A mogę tylko jeszcze dwa razy. będę osobą która nie będzie miała matury - jak to napisałam trochę się zmobilizowałam i zmotywowałam.



Książki są koleżanki E.



3. Książka której jeszcze nie zaczęłam czytać z 4 Pawlikowskiej od koleżanki O. pożyczona i tak krążą przez 3 osoby i wrócą do niej.


4. Książki Brata koleżanki E. Dwie mam przeczytane a 3 zaczęte bo dzienniczek czytam tylko w niedziele. Ale, ale dwie książki Antoniego Gabriela są księdza który służył w mojej parafii. Są to wiersze religijne. Można w nich znaleźć coś dla siebie. u mnie najczęściej są to dwie linijki z jednego wiersza np.





A tu wszystko razem ile od niej pożyczyłam do czytania. A z początku ona i ja myślałyśmy że nic nie znajdę w jej brata szafie ciekawego. ale na początku żadna z nas się do tego nie przyznała. to takie słodkie było i nadal jest. i się teraz z tego śmiejemy.


5. A tu jeszcze jedno zdjęcie pułki nocnej z książkami taka zachwycona byłam i nadal jestem ale już emocje opadły z tej półki.


6. Chwila dla siebie jakich jest ich ostatnio dużo i to takich pięknych postaram się opisać lub pokazać na zdjęciach jak nie swoich to internetowych. Moje życie jest przepełnione historią i chce wam o nim opowiedzieć ale za dużo tego. Ale było w nim dużo smutku i radości teraz. W skrócie co też będzie wyznaniem mojej tajemnicy (aż myślę czy nie zachować jednak tego dla siebie i najbliższych znajomych ale jest to coś co zrujnowało moje życie i teraz się nie tylko z tego podniosłam ale i zrozumiałam i zaakceptowałam ten problem). Przepraszam ale jednak nie powiem jeszcze nie jestem na to gotowa. Ale powiem tylko tyle że pojawiła się w tym wpisie książka na ten temat.


7. A to dla mnie bardzo cenna bransoletka jak ja byłam z niej zadowolona nie tyle co z wygładu ale z tego że jest od siostry co prawda ciotecznej ale poczułam się tak wyjątkowo i to że ja mam. Bo tak właściwie człowiek w codzienności o tym zapomina i trzeba chwili by to przypomnieć lub być szczęśliwym i ciągle to pielęgnować i myśli ciągle mieć przy tym że to się docenia to co właśnie jest tą chwilę a też myślę że człowiekowi się po prostu nie chce tak ciągle na to zważać uwagi i się dzieje jak się dzieje.


8. A to jeden z moich pomalowanych paznokci jestem z kolorów bo ostatnio co raz zmieniałam jak była potrzeba i przeszłam prawie przez wszystkie kolory chyba tylko przez dwa nie.

pokazałam chyba już dziś dwa inne. postaram się jeszcze wiecej pokazać.

9. I zakładki chciałam zrobić a zmusiło mnie ich brak bo za dużo na raz książek czytam. hihi Ale mi to odpowiada.



Ale to nie koniec wpisów dodam jeszcze jeden jak mi pinger pozwoli.
 

 
Hej.

Nie będę dużo pisać ze względu na stronę ale dodam jeszcze jeden wpis zanim dodaje wpisy. Od razu będę przechodziła do rzeczy.

1. To co mam w planach kupić jedno mi się zużyło - myjka.




2. bollywood, bollywood i jeszcze raz bollywood, lubię je bardzo i mam ich 14 do oglądnięcia a raczej miałam co sobota jeden oglądam. Ale nie tylko ten rodzaj filmu lubię o innych już wiecie ale jeszcze nie raz wspomnę teraz oglądam telenowele burza jest cudowna polecam i też to bardzo lubię. a całkowicie przypadkowo natrafiłam. dosłownie jak by los tego chciał. ale o tym w innym wpisie.




3. Tu jeszcze w sklepie ale zaraz pokaże już w domu bardzo mi jej brakowało tak samo jak tablicy korkowej którą też za chwilę pokaże. Ale sie spiesze o ja.


4. Tu już w domu pusta i zapełniona.





Kiedy zapytano ciocie i brata ile kosztowała powiedzieli że 50 zł ale niestety za dobry materiał trzeba zapłacić i kosztowała 4 razy tyle. Ale jestem zadowolona do dziś i to już jest mój pierwszy mebel do mieszkania moje własnego tak powiedziała moją kochana mama. Pracuje nad tym tez by osiągnąć takie relacje jakie są na filmach.

5. I przeszedł czas na tablice teraz tego wszystkiego na niej jest o wiele więcej. ale w końcu kartki mi się nie walają tylko są przypięte ale i motywacji tez jest trochę - taki mój świat.





6. Przeczytałam również.


A tu moja chwila czytania.


7. A tak wygląda książka której nie było widać okładki. koleżanki O.
Jest to stara wersja teraz są nowe.


8. To moje czytadło ale teraz jest tego jeszcze więcej tyle było we wrześniu jakoś na początku lub w połowie.

Nie licząc tego że jeszcze w laptopie dużo dwa razy tyle jak nie 4 lub 3. Ale wolę mieć zanadto niż potem mieć czas wolny i nie wiedzieć co z nim zrobić choć w sumie zawsze coś się znajdzie.

Mam strach przed tym że nie doda mi wpisu czy też tak macie? I występują błędy przy dodawaniu zdjęć i kilka razy się kilka w zdjęcie zanim doda zazwyczaj jest to do 3 razy. czy u was tak samo się dzieje?

Pozdrawiam bo nie wiem kiedy znowu tu będę ale postaram się jak najszybciej bo mam bardzo dużo do opowiadania oj dużo do pokazania. Do napisania.
 

 
Hej

Przepraszam za to że tak mało tu bywam ale to nie tylko z mojej winy. przyczyny znacie a jak nie to się dowiecie w dalszych wpisach lub poprzednich.

A dziś to co u mnie się dzieje a dzieje się bardzo dużo oj dużo. Tyle że nie dam rady umieścić tego w jednym wpisie i zaplanowane poszły na dalszy plan.

Zaczynamy.

1. Mam fazę która co raz nachodzi. Czyli że cały czas maluje na rózne kolory albo wcale i to tak na zmianę.



2. Śliczne spineczki.



3. Od kochanej babci.


Lubie dziane skarpetki co roku nosze i dużo już ich znosiłam oj duzo bardzo szybko się rwą.

4. Bardzo dużo czytam we wrześniu przeczytała 6 książek oraz 3 zaczęłam.



5. Długo czekałam na fiolet lakieru. Ale już mam i aktualnie mam go na paznokciach u stóp. ale zanim ten wpis będzie dodany to już pewnie go nie będzie.



6. Miedzy innymi przeczytałam.


7. Zakupu małe w Elcie i chyba nie tylko. Rajstop takich długo szukałam ale i tak nie są takie jakie powinny ale zawsze to coś. i potem poszłam kupić 2 parę. Chodzi o krytość te mają 50.



koszuli do spraw mniejszych.


8. Książki koleżanki O. zielona przeczytana druga zaczęta we wrześniu. gdy je czytam to się czuje jak bym czytała o sobie albo dawnej siebie.
polecam je każdemu.
Są to sprawy do których każdy kiedyś dojdzie i ona o tym pisze. Jej książki zmieniają życie.


9.A tu ja w trakcie czytania.


10. To chyba granat już nie pamiętam ale nie podrasował mi i więcej nie kupię fakt też to że go dostałam.





11. Czytanie to jedna z moich ostatnich częstych chwil.


12. Mało malin w tym roku jadłam zdecydowanie za mało.





Tylko teraz ciekawe czy mi doda ten wpis bo zaległego nie chciał a ten też zaległy. co się na tej stronie dzieje?
 

 

:(

Hej.

Ma dla was bardzo dużo przygotowanych zdjęć z mojego życia prywatnego ale pinger nie chce dodawać wpisów to właśnie prze z niego ich nie ma.
A to pewnie doda.
Frustracja
Ale taka mała.
 

 
Hej.

Mam zamieszanie a raczej miałam ale i tam bardzo dużo do zrobienia zaraz wymienię ale i tak to nie będzie wszystko bo nie jestem w stanie zapamiętać i wypisać aż tylu rzeczy.

Ale na początek zdjęcia z tego co u mnie bo się trochę ich nazbierało.

*** Na początek mieszanki z sierpnia i września.


* Sierpień

1. Przeczytałam taką książkę i polecam. chyba każdy powinien ją przeczytać bo ulepszy nie tylko nasze życie ale i środowiska w którym żyjemy.

2. Pewnego dnia zachciało mi się kanapek bo dawno nie jadłam a zwłaszcza takich i wyszło to przypadkowo ale smak był wyśmienity i utęskniony.



3. Pomidory, pomidory, i jeszcze raz pomidory, bardzo je lubię a właściwie to jest moje ulubione warzywo. w tym roku się ich bardzo dużo najadłam a to oznacza że byde długo młoda hihi.>. Kiedyś przeczytałam że działają przeciw starzeniu się.

4. To ten krem, o którym już wcześniej wspominałam. ale przypomnę fabułę. Zawiera parafinę ciekłą która dla mnie ma dobry wpływ bo nie wysusza skóry a rzadko takie kremy można spotkać na rynku.

5. Zakupy
nie miałam żadnej odżywki do włosów a jedna mi się kończy. a jak poszłam kupić w=to wyszedł ich zapas kopiłam aż 4 hihi. koleżanka mówi mi że mam zakupoholizm ja już to wcześniej zauważyłam ale jeszcze n ie jest ze mną tak źle i się pilnuję.
Kupiłam:
- 4 odżywki do włosów
- bluzkę na ramiączkach
- i lakier do paznokci którego tak długo szukałam ale też nie konkretnie taki ale taki co zmienia kolory.




6. I leki, które brałam po operacyjnym usunięciu zęba.




* Wrześeń

1. W końcu kupiłam lakiery takie które mi się podobają. Są z biedronki dwa czerwony i kremowy kupiłam jako prezent od mamy. A zielony gdy byłam z mama na zakupach. - ostatnio robię lakierami porządek i już około 4 wyrzuciłam - sprawdzam je poprzez pomalowanie paznokci. Moja przygoda z lakierami zaczęła się w podstawówce kiedy Mama dużo ich dostała od cioci i to na prawdę dużo. I zaczęłam się nimi malować. Miałam też swoje ulubione ale dziś już mi zbrzydły i potrzebowałam nowych oraz bardziej wyrazistych.

2. Znalazłam to w gazecie hebe i kupiłam lecz nie jestem z tego zadowolona nie jest aż tak skuteczna jak zwykła maszynka do golenia. nie usuwa wszystkich włosków i nie jest warta swojej ceny. Wyrzuciłam pieniądze w błoto.


3. Tusze do rzęs są stare i puste ale szczoteczki mi się przydadzą. Też tak robicie?

4. A to książka którą obecnie czytam i będą jeszcze 3 do tego. nie jest moja lecz koleżanki ale to jest układ pokarmowy ponieważ ona pożyczyła koleżance a ta koleżanka dla mnie a ja z kolei jeszcze dla innej koleżanki - ale plus że się wszystkie znamy bardzo dobrze. To taka nasza paczka od gimnazjum znamy się już 9 lub 10 lat.
Zawsze mi się książki Pawlikowsiej gdzieś przewijały czy to na necie czy w sklepach czy nawet i w gazetach ale chyba nigdy nie myślałam żeby kupić i przeczytać nie było mi z tym spieszno a teraz sama do mnie przyszła.
Jestem nią zachwycona i w szoku bo ledwo co zaczęłam czytać a mam tyle z nią wspólnego czytając jej życiorys to tak jak bym czytała swój.



A miś z herbaty sagi. taki mały prezent przy kupnie herbaty bo się nie spodziewałam. A jak na mnie wpłynął jestem w nim zauroczona.
O lol zamiast dorosnąć to ja dziecinnieje hihi



*** A teraz zestawy i za chwile następny wpis pomimo tego że nie mam czasu.

*Sierpień



* Wrześeń



A za chwile tak jak obiecałam ze względów takich że mnie trochę nie było a i dlatego że pinger się zacina teraz jest już dobrze. Tylko nie wiem czy któś bedzie chciał to czytać chyba tylko ci co lubia lub szybko czytają.
  • awatar hairlovelo: kocham takie kanapki ale nigdy nie chce mi sie ich robic ;x
  • awatar Kandzia: Kanapki wyglądają tak smakowicie, że aż zgłodniałam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej

Nawet nie staram się wstawiać wpisów co tydzień a tak mniej więcej wychodzi 6, 7, 8 dni temu.
W poniedziałek czyli 2 dni temu miałam operacyjne usunięcie zęba ósemki.
I wiecie co wam powiem nie było strasznie nic nie bolało ewentualnie może ze 3 razy coś czułam ale to nie było ból.
Pierwszy raz w życiu mam założone wszy.
Obecnie jestem trochę opuchnięta (jakbym była chomikiem co gromadzi jedzenie) hihi I dobrze to znoszę jak zaczyna bolec łykam tabletkę przeciwbólową co przepisała pani doktór i jest ok. Też powiedziała żebym brał 3 razy dziennie ale ja nie mam takiej potrzeby wie biorę 2 razy dziennie.
Mam nadzieję że ten stan mi się nie pogorszy że nadal będę się dobrze czuła a ból będzie do zniesienia lub nie odczuwalny poprzez leki.
Mam dietę papkowatą i płynną ale nawet i nie musiałam jeść bo mi się nie chce dziś dopiero odczułam głód i za jakiś czas jak ostygnie będę jadła kasze manna (normalnie jak niemowlę - o lol) - musi ostygnąć bo nie mogę ciepłych jeść jest zalecenie zimne.
Więc piję soki i jogurty pitne. Ale dość o tym. Ale za nim jeszcze skończę to dam radce do tej trudnej sprawy życiowej. Jeżeli macie do wyrwania ząb 8 lub jakiś inny nie zwlekajcie idźcie i się nie zastanawiajcie nad niczym ja tak zrobiłam i wyszłam na tym bardzo dobrze.
Odradzam czytania o tych zębach (ósemkach) w internecie (tak jak to chciała zrobić moja koleżanka - właściwie jedna z koleżanek bo mam ich wiele) Dla niej tez to odradzałam. Ponieważ to zwiększy wasz strach tak jak mnie przed podpisaniem zgody na przeprowadzenie operacji co tam było napisane to aż strach pomyśleć. ale nie napisze by was nie straszyć.
Tak jak to moja koleżanka powiedziała: "Jeden ząb a tyle zachodu".



A teraz o Victoria Justice bo nie chciało mi się niczego szykować ale zdjęcia są - przepraszam was za to. Ale ta aktorka ciągle mnie urzeka i dlatego tez może być jej teraz bardzo dużo na blogu.
I nie tylko jej ale i obsada z serialu, w którym występ€je bo go też oglądam.












































I jak sie wam podoba? A może któś z was ten serial ogląda. Ja nawet powtórki oglądam bo tak mi sie on podoba.
 

 

A oto ona nie powtarzalna Victoria Justice z serialu Victoria znaczy zwycięstwo.

Chciałabym warzyć tyle ile ona czyli 54 kg. czyli mam ponad 10 kg do zrzucenia wiem że mi się to nie uda ale cele i marzenia można mieć nic nie kosztują.

Jeśli waga nie drgnie to chociaż żeby sylwetka taka była o chudość mi chodzi a nie kształt. Bo kształtu się nie zmieni ewentualnie co można poprawić ale nie zmienić.

Często ostatnio ja oglądam w serialu idzie o 17:10 Ale ostatnim razem zmienili na 170. Jest również moja motywacją i to nawet mocna chcę żeby tak zostało.
A teraz kilka zdjęć z nia w roli głównej.































Czuję się zainspirowana. Jak ja to lubię.

Oki to na dziś tyle a ja zbieram się do biblioteki gdzie czeka na mnie zarezerwowana książka "sztuka prostoty". I później jeszcze wiele innych zajęć takich jak bieg paznokcie czytanie oglądanie seriali króciutkich. I może spotkanie jak koleżanka napisze. I wiele wiele innych rzeczy, których juz nie piszę bo to robi każdy.
 

 

Hej.

Miałam problemy z aparatem co zresztą chyba blog odczuł i wy zaważyliście po jakości zdjęć. Nadal będę takie same ponieważ wysiadł mi flesz i nie wiem co jeszcze że są rozmazane często.

Drugi problem miałam ze zgraniem zdjęć ale koleżanka Ż. mi pomogła a dziś się okazało że zgrywa przez czytnik ale nie ten w laptopie.


Na dzisiaj przygotowałam zaległości i wszystko po chodzi z sierpnia sporo tego więc uzbroicie się w cierpliwość. i myślę że będzie ciekawie.
Będą to zdjęcia z opisami o zakupach, kosmetykach, i bieganiu, nawet trafi się spożywka.


1. Kremowy żel do mycia twarzy i szczoteczka do twarzy. Szczoteczki by nie było gdybym nie przemyślała tego co powiedziała Ż. ( koleżanka) - często się w tym wpisie będzie pojawiać.
Co mogę powiedzieć na temat tego kremowego żelu?
No chyba niestety nie jest dla mnie ponieważ podczas mycia twarzy i po szczypie mi twarz. Ale pomimo wady ma i zaletę przyjemnie chłodzi.
Ze szczoteczki jestem zadowolona ponieważ myjąc nią pobudza krążenie co się bardzo przyda zimą.



To należało do kategorii zakupy.


2. hmm i dlaczego ja to pokazuję? Z dwóch powodów. Pierwszy to to że to są moje pierwsze markowe buty, które już są u mnie około roku ale rzadko w nich chodzę.
A drugi dla którego było robione to zdjęcie to bieganie. To ułożenie butów zaraz po bieganiu.
Niestety jak widzicie nie są one do tego przeznaczone a po nich biegałam jeszcze w trampkach i innych. Ale teraz już w butach sportowych, które za chwilę pokażę.


Do kategorii co u mnie.


3. Kategoria zakupy. Kremowy żel był zastępcą tego żelu-kremu do mycia twarzy, ponieważ nie znalazłam do w rossmanie a był w biedronce. Ale to się nie zmarnuje.
Maseczka do stóp działa i polecam. Jednak przy małych zrogowaceniach. Ale schodzi, to nie jest tak że nałożysz i efektu nie ma efekt jest. wady: że nie jest do grubych zrogowaceń i to że długo się utrzymuję i złuszcza skórę.
Kolorowe kartki kupiłam po to by pisać na nich cytaty i powiesić na lustrze i drzwiach. Już postępy są i czekam tylko na fajne cytaty może wy jakieś znacie?





4. Nie wspomniałam że ta maseczka jest w formie skarpetek. A to moje wykonanie i były tak za duże że musiałam przywiązać.
Nie polecam w nich chodzić.
Można kupić je w biedronce. Ja chciałam coś podobnego poszukać w rossmanie ale przypadkowo były w biedronce. Są drogie ale skuteczne. Cena to ponad 10 zł.


Kategoria co u mnie.

5. Z kategorii co u mnie. A to jest mój plan ale czego...? Chyba wszystkiego. A nazwałam go planem zaliczania dni. Zaznaczam w nim (co widać na legendzie)dni w których przypada bieganie i biegam lub odwrotnie, czy piłam zieloną herbatę w ten sposób o niej pamiętam, oraz gdy nie biegam to inny sport, a także czy zjadłam słodycze w ten sposób są pod kontrolą.
Plan wisi za drzwiami na drzwiach.






6. Kolejna kategoria zakupy i to jeszcze nie koniec. Już wcześniej wspomniałam o tych butach ale teraz wiecie już jak wyglądają. Są różowe pomimo tego że mi się znudził i go nie lubię ale w sporcie to tak jakoś inaczej i mam w planach kupić stój sportowy o tym kolorze ale dres nie do biegania taki by w domu chodzić np.

No dobra ja tak o tych butach do biegania a co z bieganiem? Po co to robię i jaki w tym jest mój cel oraz jak to robię?
Biegam po to by się lepiej poczuć i dla kondycji i przy okazji schudnąć.
Moim celem jest uzyskanie lekkości w biegu i przebiec 17 km tyle ile jest do mojej babci. Chciałabym się kiedyś tam w ten sposób wybrać
Mój system biegania zaczął się od 1 min biegu i 4 min marszu teraz już po 2 tygodniach zaczęłam 2 min biegu i 4 min marszu. Staram się biegać co drugi dzień ale to różnie wychodzi.
Ale wczoraj się dowiedziałam że może mój sposób był zły na bieganie ponieważ w gazecie "bieganie krok po kroku" jest inna wersja dla początkujących. O niej też będzie w tym wpisie Ale to za chwilę dłuższą.
Jeśli chodzi o strój nie mam za specjalnego pokaże wam kiedyś w tak niedalekiej przyszłości może w następnych wpisach.
Motywacja to aktorka, którą pokaże w następnym dzisiejszym wpisie. A także cel i cytaty. Jeden tyczy się nowych butów czy nawet dwa.




Chyba mogłam poświecić na bieganie oddzielny wpis.

7. Kategoria spożywka. Dzięki koleżance Ż. odkryłam nowy smak budyniu lub przypomniała mi o nim nie wiem już sama. i stał się moim ulubionym. kiedyś nie lubiłam budyni pamiętam mama kiedyś zrobiła a ja tylko spróbowałam i nie chciałam jeść. dziś je bardzo lubię ale za to za kiślami nie przepadam. kiedyś było odwrotnie.
Ale często ich nie jem bo są kaloryczne a mało syte, na krótko syte może tak.



8.
Kategoria prezenty. dostałam od babci dwie kosmetyczki. W jednaj były kosmetyki co się pszyda a w drugiej biżuteria i prawda jest smutna bo nie nałożę jej chyba że będę miała 60, 70 lat. A do tego czasu będzie mi zagradzać miejsce bo wyrzucić też nie mogę. Są powody. Ale kosmetyczki sa ładne i praktyczne. Różowa jak znalaz na wyjazdy.








Już tych kosmetyków też pełno mam. zauważyłam że tylko niektóre są pojedyncze chyba ze cztery rodzaje a reszta ma już swoich zastępców. te zestawy zacznę w tedy gdy zużyję te co mam chyba że kremy do rak się skończą ostatnio mi się dwa skończyły bo miałam zaczęte cytrynowy i czekoladowy. obecnie używam z bielendy, który zawiera w składzie parafinę ciekła a ta jest dobra dla skóry. Dzięki niej na skórę powstaje powłoczka, które nie tylko chroni ale i rece stają się gładkie i miękkie. chyba go nie pokazywałam na blogu więc przy następnych wpisach.
Migdałowy znam bo ma moja mama i tez od babci dostała ale jestem ciekawa tego z perłowym pudrem. odnoszę wrażenie że będzie miał podobne działanie co z bielendy.
co do kremów do rąk używam ich bardzo dużo i jestem wybredna na ich temat większość z nich mi nie pasuje bo wysuszają skórę. I najlepsze jest nivea zwykły ale bgo można też używać do twarzy co kiedyś stosowałam w zimę. I nie tylko rąk i twarzy. Jeszcze nie znalazłam kremu innego lepszego niż niva aż do dziś przez koleżankę M. z farmacji. chodzi o bielenda - krem do rąk. i dalej będę poszukiwać mam nadzieję że ten nie przestanie być dobry i mam już w planach jakie kupić.




A w tym ładniejszym kuferku była biżuteria to już się o niej wypowiedziałam.




Jednak taki rodzaj różańca jest dla mnie nowością nigdy wcześniej ich nie widziałam ale uważam że są bardzo praktyczne ponieważ można gdzieś iść i się modlić. Nie trzeba całym różańcem machać przez pół miasta.


9. A to z kategorii zakupy, które były zrobione wczoraj. jestem zadowolona z zakupów i by ich nie było gdybym nie posłuchała się co chce robić moje ciało i umysł bo totalnie nic mi się nie chciało i wyszło na spacer do miasta.
Na pierwszy rzut o gazecie bo to pewnie interesuje was najbardziej. Jest to chyba pierwsze ogólnie wydanie i jest tylko o bieganiu nawet plan biegania na 5 i 10 km. i jest też droga nawet bardzo bo 19,90 zł. Ale raz na miesiąc można pozwolić ze sklepu gazetę kupić o ile będzie to miesięcznik na razie nic nie wiem o tej gazecie dokładniej ale wydaje mi się że jest to nowe wydanie gazety. planuje zebrać wszystkie numer ale co z tego wyjdzie zobaczymy. faktem jest także to że ona zostanie ze mną aż się jej nic nie stanie. plu, plu, plu, wypluć to.
Zauważyła również ostatnio że coraz częściej zagaszczają u mnie produkty z firmy Beauty. na zdjęciu jest ich już 3 a po za tym mam jeszcze kilka po za nimi (około 7).
Poszłam do rossmana po nic a wyszłam z zakupami. i to dosłownie bo niczego nie planowałam ale te rzeczy już widziałam i myślałam nad nimi wcześniej.
Rękawiczki i skarpetki z beauty mam zamiar zacząć używać w zimę bo teraz jest za gorąco i tylko się zgrzeję w nocy. Na skarpetkach sporo zaoszczędziłam bo myślałam na kupnem za 30 zł nie całe ale bałam się że nie będą działać bo był w nich olejki ale można je prac to czy one potem będą miały ten olejek? Bo ja wątpię.
szczoteczka do paznokci ale ja użyłam i do rak. tez rzuciły mi się w oczy i pomyślałam że potrzebuję tego bo w domu nie mam. to znaczy jest ale lepiej nie pytajcie dlaczego jej nie używam? I nie tylko że nie jest nie moja.
Gąbkę antycellulitowa również przypadkowo chciałam wypróbować a zachęciła mnie jedna z blogerek już nawet nie pamiętam kto. I użyła już jej skóra była czerwona ale na krótko.
No i tarka do pięt wydaje mi się dobra ale czas pokarze po jednym użyciu ciężko to stwierdzić natomiast z nacinaczem jest odwrotnie stwierdziłam że to nie dla mnie. w czasie zakupu coś mi mówiło nie bierz tego i mogłam nie brać ale jest już za późno. Uważam że nie umiem się tym posługiwać. a gdy kupowałam zapomniałam że kiedyś czytałam by lepiej nie ścinać zrogowaciałego naskórka bo szybciej odrastają i głupsze. Czy ktoś zna prawdę o tym? Chętnie poczytam. o tarce mogę powiedzieć tyle że jest skuteczna skóra staje się mięciejsza Ale jeśli ktoś ma naskórek tak jak ja czyli gruby to może zbrzydnąć szorować.




No to chyba wszystko w tym temacie.
A za chwile o jednej z moich motywacji i celu oraz lubianej aktorce w serialu... zaraz zobaczycie.
 

 

Nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje. Raz jestem szczęśliwa a raz nie. a powodem tego jest nic nierobienie lub robienie czegoś przez co czuję że się marnuję.

A kiedy chce wyjść na rolki tak jak dziś to blokada się włączą. Jakaś masakra - to właśnie tego nie lubię.

Nie jestem z tych osób które siedzą dużo przy komputerach. Ja wolę podwórko i ludzi. spędzanie z nimi czasu.

Muszę się wżąć w garść bo inaczej lato minie a ja w zimę będę narzekać i żałować że z tego nie korzystałam.

Trzeba przede wszystkim schudnąć na święta i zrobić miejsce na ciasta w żołądku. hihi

Ale jak gdy siedzi się w domu. No może nie do końca to zaczynamy.



***
Zestawy z różnych wyjść ale nie wszystkie bo było ich więcej.

Coś tu nie tak. ciągle nie mogę dopasować bluzki. a spodnie ostatnio tak się zabrudziły że nie można doprać a to moje jedne z ulubionych jak znalazł na lato. to jeszcze dobrze że uszyte to może mama uszyje drugie i tak miały być 2 ale teraz to i tak na jedno wychodzi. tak to jest jak sie jeździ bez błotników. I nie da sie ich doprosić.

To było do kościoła i pamiętam że 2 razy sie wracałam bo to klapek pęk bo to krew z nosa. Z tygodnia temu zdjęcia.

A ta sukienka mi się podoba bo wychudza oj i to dużo wychudza żebym to ja była w bikini taka chuda. Oj marzenia. A tym bardziej przy moim obecnym życiu czyli siedzenie w domu. Jakie to depresyjne. Sukienka to bardzo mądra rzecz gdy sie nie ma chęci siły czy pomysłu na zestaw. Jak ja je cenię.





***
A teraz moje smakosze i jak tu schudnąć gdy przy takiej diecie sie nie rusza.

Nutella z bananami. Jak myślicie co to będzie.

No jasne że naleśniki.


A to już dawniejsze posiłki z jagodami. kiedy miałam na nich nalot.
to było prawie tak że co posiłek to z jagodami. hihi







***
Obecnie czytam to co na zdjęciach poniżej i skończyć nie mogę. Nie wiem dlaczego chyba jakaś blokada.

A tyle przeczytałam i na laptopie trochę ale co to jest.




***
Trochę się czymś zajęłam i zrobiłam kolorowe pudło. Sorki że nie pokazałam efektu końcowego. Ale nie było na co patrzeć hihi Ale pudło jest i ozdabia półki.


W piątek zrobiłam sobie piling stup dawno nie robiłam. Ale to nie był taki zwykły piling to był kobiecy piling. Dlaczego? a no dlatego że tak sie czułam i uczucia były niesamowite nigdy sie tak nie czułam gdy to robiłam. Zawsze to było tak że zrobię to bo tak trzeba, na szybko bo nie ma czasu i nie poświęcałam temu uwagi. Teraz wiem co traciłam przez brak czasu.

Po tym zabiegu zwykłe kremowanie rąk stało sie niezwykłe. Czułam sie prawdziwą kobieta dlaczego tak nie jest zawsze tylko czasem?




***
A dziś byłam w mieście żeby sie czym zająć i sie nie nudzić oraz wyjść z domu.

Z tego wyjścia wyszło to:
naklejki

cienkopisy

Już długo czekałam kiedy kupię. Do czego będzie służyć za chwilę sie dowiecie.
Co moja mama na te rzeczy to, to że dziecinnieje. Fajnie nie usłyszeć to od własnej mamy ale ja ją rozumiem. po prostu nie widzi takiej potrzeby tego kupować co ja.


I na reszcie po owadach będzie. mam taka nadzieję mam ich serdecznie dosyć tylko wlatują przez okna i balkon ale już wylecieć to nie raczą. hihi




***
Wiem że to co zaraz pokaże w większości was sie nie spodoba a nawet pewnie pozostanie tylko 1 % osób które to lubią nosić.

Ale ja sie bez tego nie obejdę gdy chodzę z gołą głową po słońcu to potem boli mnie głowa a gdy chodzę z czapka na głowie to nie i ile razy już to sprawdziłam. I wolę mniej modnie wyglądać niż potem cierpieć a juz bardziej tym gorzej brać leki przeciw bólowe. Nie wiem dlaczego tak w tym roku się stało. Tyle lat chodziłam bez i było dobrze.


Kupiłam za 5 zł. Dziś ogólnie mi sie poszczęściło. Ponieważ nie po przepłacałam i rzeczy które były droższe to okazały sie tańsze zawsze to parę groszy w kieszeni a tym bardziej gdy pieniądze nie są moje.



***
A teraz cos czym się ostatni zajęłam i były mi potrzebne właśnie te rzeczy które dziś kupiłam miedzy innymi.

I zarazem mam pytanie. Jak wyglądają wasze pamiętniki jeśli prowadzicie. Moj był i nadal trochę jest czarno biały lub niebiesko biały i postanowiłam nadać mu trochę kolorów ale moje rysunki wyglądają jak rysunki 6 latka.

Pozwoliłam sobie te chało z pytania do was wpisać w google i znalazłam to:

















Większość zdjęć jest z serialu Violetty ale co zrobić to teraz na czasie i nic innego nie było.
Bedzie jeszcze część 2 tych zdjęć z pamiętnika lub pamiętników.

Wpis z opóźnieniem.
 

 


























































































Jakie nie które rzeczy są piękne.
Rozmarzyłam się trochę ale postanowienie jest silniejsze. o tym w kolejnych wpisach.
Mam nadzieję że wytrwam.
 

 

Obiecałam jakiś czas temu pokazać wam moje ulubione miejsca w moim mieście więc oto jedne z nich.

I choć jest tam brudna woda to nic bo i tak bym się w niej nie pływała ze względu na ilość osób wolę jeziora z poza Suwałk i tez mam swoje ulubione kiedyś wam pokażę jak się tylko tam pojawię a byłam tylko raz może dwa.

Ale mimo tylu ludzi to w moim miejscu jest ich tylko tyle co przechodzą lub przejeżdżają na rowerach od czasu do czasu.


To droga przy rzece hańczy która nie wpływa do zalewu. Tędy właśnie chodzę kiedyś była to inna droga ale wolę tą. Droga powrotna zostaje stara.



Przy moście kilka razy widziałam pary młode z fotografem. i nad zalewem również może dlatego że to ładne miejsce.






A teraz pokaże wam jezioro na około.






I trochę mnie i tego co robiłam oraz mojego ulubionego miejsca gdzie jak tylko sie pojawiam nad zalewem to tam siadam. Nie wiedział o tym nikt gdzie mnie szukać jak zaginę lub sie dłużej nie pojawię teraz juz większość wie gdzie mnie szukać jeśli coś się stało. bywam tam gdy mam cos do przemyślenia gdy chce odpocząć od rodziny, i gdy jest mi źle.

Niebo musi być.

książkę na powietrzu w lato lepiej sie czyta. Dlaczego? Bo są chęci do tej prostej czynności. Miałam w planach wychodzić przed swój blok bo jest ławka ale jakoś do tej pory sie nie zebrałam ale to dopiero chyba 3 dzień planu więc jest jeszcze czas.

A to fontanna na jeziorze. Co sądzicie? Podoba się wam?

Można pograć w tenisa, poćwiczyć na siłowni publicznej podwórkowej a dzieci na placu zabaw i zabawy płatne. Ale z tych rzeczy nie mam zdjęć bo było za dużo ludzi. i nie chcę żeby oskarżyli mnie o wstawianie czyjś zdjęć.


Można także wypatrywać wodę lub coś co jest na wodzie z pośród drzew i siedzieć przy nich. a one graniczy między woda a ziemią. Jest to piękne. pomimo tego że nie siedziałam ale na trochę byłam. jest nawet jedno miejsce romantyczne bo tam kiedyś jak chodziłam z koleżanka na spacery to zawsze ale to zawsze siedziała jakaś para. i sie nie dziwie bo tam jest naprawę pięknie pod drzewem zaraz przy wodzie. gdzie gałęzie o mało nie dotykały wody.



I nie wiem czy czegoś jeszcze zaraz nie dodam do tego wpisu.
A i jeszcze byłam ubrana tak:




***

Musze powiedzieć że od kąt miałam operację na ucho nie słuchałam już na słuchawkach niczego nie chodzi tu tylko o muzykę ale i o filmy czy wywiady.
Inspiracje














***
muzyczne wnętrza








***
cytaty do muzyki












***
I jeszcze jedno zdjęcie na koniec z którym was pozostawiam nie wiem na jaki czas.


LOLA
 

 
Nie ma mnie tak długo, ponieważ nie mogę dodać wpisów, które przygotowałam już jakiś czas temu.

A to pewnie wstawi. o co chodzi czyżby nie przyjmowało pisania w woldzie i przekpjowania z niego?
 

 

Naszło mnie.

Nie wiem działam że on mi się podoba ale tych zdjęć tego czasu jest niewiele i już od dawna miałam w planach kupić i p[przeczytać jego książkę biografię.

Dla mnie Elvis jest podobny do kilku osób do kolegi z technikum do siostry koleżanki do Pattinson
I Bibera

Tak się napatrzyłam na zdjęcia że zechciało mi się na koncerty i żeby to jeden.


Chce na koncert!!

























 

 

***

Oglądnęłam jakoś przed wczoraj film, program ochrony księżniczek i mimo tego że ktoś może uważać za bajkę dla dzieci czy nastolatek to uważam że każda kobieta powinna bo obejrzeć nie dla zabicia czasu czy dla fabuły filmu ale dla podbudowania swojej kobiecej natury.
To co tam mówią jest prawdą tylko kobiety o tym zapominają nie wszystkie ale są takie.
A przecież każda z nas kryję w sobie księżniczkę, którym królestwem jest jej dom. Jest też królową bo dba o rodzinę i chce dla niej jak najlepiej. Kieruje domem.

A teraz trochę zdjęć a za chwilę pokaz mojej szafy i ile czego. Ostrzegam że dużo choć pewnie maja i więcej.





































***

Było za dużo zdjęć więc je przerobiłam i dałam po kilka na jednym wszystko robione w paincie.



























I teraz spis.
Zdjęcia są pomieszane i miałam je opisywać ale strata czasu i nie wiem czy bym się odnalazła.
Ale już znacie mnie bliżej choć to nie jest do końca mój styl. Ale z czasem i tego się dowiecie.
To do dzieła.

Opis ilości szczegółowy czyli podzielony na wiele kategorii: (dalej będzie ogólny)

1. Spodnie – 9 szt.
2. Legginsy długie – 8 szt.
3. Legginsy za kolano – 1 szt.
4. Bluzki z krótkim rękawem – 27 szt.
5. Bluzki z długim rękawem – 10 szt.
6. Bluzki z ¾ rękawem – 7 szt.
7. Spódnice – 14 szt.
8. Sukienki – 16 szt.
9. Żakiety – 2 szt.
10. Spodenki krótkie – 5 szt.
11. Spodenki dłuższe – 4 szt.
12. Kombinezon – 1 szt.
13. Koszule z długim rękawem – 2 szt.
14. Bluzka z długim i z golfem – 1 szt.
15. Podkoszulki zwyczajne – 6 szt.
16. Bluzki bez ramiączek – 2 szt.
17. Tunika z jednym rękawem i gołym ramieniem – 1 szt.
18. Piżamy na lato – 6 szt.
19. Piżamy na zimę 4 szt.
20. Spodnie piżamowe – 2 szt.
21. Stroje robocze 2 szt.
22. Paski do spodni i nie tylko – 12 szt.
23. Kamizelki – 4 szt.
24. Bolerka z długim rękawem – 3 szt.
25. Bolerka z krótkim rękawem – 3 szt.
26. Bolerka z ¾ rękawem – 1 szt.
27. Bluzki z golfem bez rękawa – 2 szt.
28. Swetry grube – 9 szt.
29. Swetry trochę cieńsze - 10 szt.
30. Swetry lekkie – 4 szt.
31. Bluzy – 5 szt. I z tego 2 ciepłe
32. Bluzki na cienkich ramiączkach – 5 szt.
33. Bluzki na średnich ramiączkach – 9 szt. Razem 17
34. Bluzki na grubych ramiączkach – 3 szt.
35. Koszule z krótkim rękawem – 5 szt.
36. Bluzka z krótkim ale gruba jak na zimę – 1 szt.
37. Bluzka zapinana i na cos z rękawem ¾ – 1 szt.
38. Bluzka na coś z gołymi plecami – 1 szt.
39. Bluzka z dziurami cos w rodzaju bolerka a grube jak sweter – 1 szt.
40. Buty (nie rozdrabniałam się i od tego zaczęło się liczenie garderoby) – 37 par.
41. Bluzki galowe – 3 szt.
42. Spódnice galowe – 3 szt.
43. Żakiet galowy – 1 szt.
44. Sukienki galowe – 1 szt.
45. Żakiety dżinsowe – 2 szt.
46. Kurtki skurzane – 3 szt.
47. Kurtki na jesień – 3 szt.
48. Kurtki na zimę – 2 szt.
49. Czapki jesienne – 3 szt.
50. Czapki na lato – 2 szt.
51. Nauszniki – 1 szt.
52. Chustka na głowę na lato – 2 szt.
53. Rękawiczki – 9 par.
54. Kominy – 2
55. Szaliki na jesień – 5 szt.
56. Szaliki na zimę – 4 szt.
57. Chustki na zimę – 1 szt.
58. Chustki na jesień – 4 szt.
59. Chustki byle jakie – 4 szt.
60. Chustki na głowę z kokardką – 3 szt.
61. Plecaki – 4 szt.
62. Torebki na krótkich ramiączkach – 6
63. Torebki na długich ramiączkach – 7
64. Torby na zakupy – 3 szt.
65. Torebka na długich i krótkich ramiączkach – 1 szt.
66. Torebka na brzuch – 1 szt.
67. Kopertówka – 2 szt.
68. Walizka – 1 szt.


A teraz w skrócie:
1. Spodnie – 9 szt.
2. Legginsy – 9 szt.
3. Bluzki (wszelkiego rodzaju) – 74 szt.
4. Swetry – 23 szt.
5. Bluzy – 5 szt.
6. Buty (wszelkiego rodzaju) – 37 par.
7. Spódnice – 17 szt.
8. Sukienki 17 szt.
9. Bolerka – 7 szt.
10. Żakiety – 4 szt.
11. Podkoszulki (te bluzki postanowiłam oddzielić ponieważ noszę je pod coś i nigdy nie nosiłam samych - dodam że wszystkie zostały uszyte chyba tylko jedna kupiona) - 6 szt.
12. Piżamy 6 szt.
13. Spodnie piżamowe ( jak dobiorę bluzkę będą i dwie następne piżamy) – 2szt.
14. Spodenki różnej długości – 9 szt.
15. Kombinezon – 1szt.
16. Koszule – 7 szt.
17. Paski – 12 szt.
18. Kamizelki – 4 szt.
19. Kurtki – szt. 8
20. Czapki – 5 szt.
21. Rękawiczki – 9 par.
22. Nauszniki – 1 szt.
23. Chustki – 14 szt.
24. Szaliki – 11 szt.

25. Torebki – 20 szt.
26. Plecaki – 4 szt.
27. Walizki – 1 szt.


Podliczając prawie wszystko:
Gór – 124 szt. ( t-sherty, swetry, bluzy, koszule, bolerka i żakiety)
Dołów – 44 szt. ( spodnie, legginsy, spodenki, i spódnice)
Doły z górą – 18 szt. ( kombinezon i sukienki)
Stopy – 37 par. (buty)
Głowa – 10 ( chustki czapki i nauszniki) więcej można by znaleźć ale chustek jakoś nie lubię nosić może dlatego że mam je takie byle jakie.



I ja mając 322 wszystkiego bluzek spodni spódnic sukienek torebek butów itd. mówię że nie mam się w co ubrać i co nosić. No cóż taka moja natura wiecie o czym mówię. Po prostu nic do siebie nie masuje.


Moja szafa pewnie więcej kategorii niż 68 ale to i tak dużo. Takiego przewetkowania szafy życzę każdej bo się znajduje wiele zapomnianych ciuchów i wiele można komuś oddać lub wpaść na połączenie nowego zestawu.

Chętnie bym się dowiedziała ile u was w szafie jest ciuchów.



***
I na koniec mam pytanie co myślicie o ilości wpisów lepiej jak jest ich dużo czy lepiej jest jak jest ich mało?
  • awatar Lusia00: tyle ciuchów *.* też oglądałam ten film ;P fajny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Hej.

***
Zanim wstawię zdjęcia z ostatnich dni i tych przed operacja to trochę treści.

Już prawie po wszystkim i prawie wracam do życia.
Prawie dlatego że mam ograniczenia i się wszystko nie skończyło ale do 9 września tak.

Chce mi się ma rower rolki ale nie mogę. zalecania lekarza ale już niedługo. Tylko że pewnie kiedy będę mogła nie będzie mi się chciało.

Przez ten czas kiedy nie miałam na nic ochoty to czytałam na okrągło prawie że bo i trochę spałam i oglądałam tv swoje ulubione seriale np. Victoria znaczy zwycięstwo.
Ale muszę przyznać że moje czytadło się dużo zmniejszyło na parapecie co juz wcześniej pokazywałam.
Ale niestety w laptopie rośnie ale teraz po to tu jestem by nadrobić. ja sie chyba nigdy nie uwolnię od czytania. czytam aż do znudzenia a jak sie znudzi to i tak dalej czytam bo nie mam co robić juz nie widzę innych czynności z po za czytania.

Chyba popadłam w chorobę czytania. heh


Przez te kilka dni czytania przeczytałam kilka wywiadów i wiecie co doszłam do wniosku że ludzie to mają fajnie, korzystają z życia ciągle coś robią i mają mnóstwo wspomnień nie to co ja.
Ale nie narzekam bo wole to od tragedii.


***
No dobra teraz czas na zdjęcia.

Na pierwszy rzut idą moje posiłki ale te które są tymi moimi lepszymi. Czyli te pyszne.

przygotowania do...




owsianki


jak sama zrobiłam i zjadłam to zrozumiałam dlaczego jedna z mich blogerek które czytam tak bardzo je lubi. to dzięki niej ja też polubiłam.

Jagody

duuuuuużo jaaaaagód. Jagody do wszystkiego:
- jagody na sucho
- jagody z cukrem
- jagody z lodami
- jagody z goframi
- jagody z owsianką
I na pierogi z jagodami nie starczyło ale są zamrożone.
Muszę ich sie najeść bo je uwielbiam i jak sie nie najem to po sezonie będę żałować. uwielbiam owoce leśne. oh i te maliny.
chciałabym iść do lasu i nazbierać ale to pewnie nie wyjdzie bo sama nie pode a nie będę miała z kim.
Ale, ale ostatnio a właściwie juz dawno (jak ten czas szybko leci) byłam w restauracji na serniku z malinami i było wyśmienite.
Bałam się zamówić bo nie lubię sernika ale zaryzykowałam dla jednej z blogerek, która tak bardzo je lubi i wiecie co bardzo mi smakowało byłam w szoku i teraz wiem dlaczego ona tak bardzo je lubi.
I kolejna blogerka, która mnie do czegoś przekonała. Super

Surówka, która przypomniała mi moja koleżanka i jadłam juz kilka razy chyba do 3. to takie moje danie z dzieciństwa które chyba wyniosłam od babci na wsi.



To co juz wspomniałam lody z jagodami.
Kojarzą mi się z Częstochową i mi ją przypominają bo to tam taki deser jadłam po raz pierwszy. A wujek wciągnął mnie w jagody bo on też tak bardzo je lubi.




No i gofry z jagodami co juz też wspomniałam.






***

Na koniec chcę wam przedstawić zestawy zwyklaki. było ich więcej ale tylko z trzech zrobiłam zdjęcia i są one z przez operacji.

Bardzo lubię te leginsy ale nie bardzo wiem jaką bluzkę nosić.


Ten to mój jeden z ulubionych zestawów ale leginsy nie nadają się na lato bo są ciepłe. A bluzka na lato i trochę sie to bije. nie wiadomo na jaka porę roku nosić.


A w tym cos mi nie wyszło.



Oki. To juz wszystko w sam raz sie wyrobiłam bo za minutę mam serial. iCarly. Wiem, wiem co myślicie ale wy wiecie co ja myślę i mówię na ten temat jeśli czytacie mojego bloga.

To na razie.
 

 

Hej
(ale to hej nie zbyt radosne)

Moja nieobecność wynika z tego że mnie nie było i miałam operacje. Dużo by opowiadać ale opowiem w skrócie. Miałam ją we wtorek tak w tym tygodniu dokładnie 08.07.2014 o godz. około 8 a miała być o 7 godz. dlaczego to już nie ważne.
Operacja tyczyła się prawego ucha. By naprawić niedosłuch. Okazało się że to wada wrodzona czego chyba nie było na tomografi bo nie była robiona u nich a tam by było już wiadomo i od razu robiona odpowiednia operacja a tak czeka mnie pewnie jeszcze jedna i to poważniejsza. A to wszystko przez moją … Ale nie ważne.
Chodzi o to że to były chwile i przeżycia nie do zapomnienia a najbardziej mi się chyba spodobało to jak mnie usypiali bo ciągle mi to w głowie siedzi. Kiedy byłam na blogu operacyjnym to na koniec przygotować chyba jakaś osoba nałożyła mi maskę (no wiecie taka co na filmach czy serialach i pacjent usypia) i ja w myślach myślałam że nie uda wam się mnie uśpić i pamiętam że walczyłam ale w głowie się działo swoje i nie pamiętam kiedy zasnęłam skończyło się na walce.
Ale nie to inaczej wygląda w TV a inaczej gdy to dotyczy samego siebie. Nie wiele się różni ale jednak.

W domu jestem już od środy po operacji trzymają tylko dobę i tego nie rozumiem. Ewentualnie jak się coś dzieje to do 4 dni i jak trzeba to dłużej. A ja nie rozumiem bo uważam że to za szybko ale widocznie to nie są tak poważne operacje żeby przedłużać.
Dzis już jestem 4 doba po operacji i dopiero teraz piszę bloga bo musiałam jeszcze do siebie dojść i animalizować strach bo ciągle (już teraz nie tak) się boje że znowu będzie mi leciała krew z ucha co było w klinice czy szpitalu czy też w ośrodku nie wiem jak to nazwać.
Ale szpital to raczej nie bo to ma wszystko w jednym przyjmują konsultacje itd.

Powiem wam że człowiek w takich sytuacjach gdy jest chory poważnie czy po operacji nie myśli o swoim życiu co było a co będzie wręcz zapomina o tym i nie ważne staja się jego hobby czy nawet to żeby lepiej się ubrać uczesać itd. Po prostu wystarczy minimalizm że żyję mam te podstawowe rzeczy jak jedzenie spanie itd.

Teraz widzę jak czuli się moi pac jęci i z całego serca współczuję. Ja po prostu czułam się przegrana i poddałam się w ręce innym. Nie liczyło się dla mnie co gdzie i jak będzie cos włożone czy będzie leżeć. Gdzie w życiu codziennym to miało dla mnie duże znaczenie. Po prostu szok jak się człowiek zmienia po takich sytuacjach. Ale jest już lepiej i pomimo tego że nie mogę wrócić do formy całkowicie to już wracam. Niestety mam zakaz czynności fizycznych przez 14 dni ale to szybko minie. Gorzej z basenem i jeziorem bo aż 30 dni.

Ale dobra dosyć o tym bo mogę długo a zaraz głowa mnie zacznie boleć bo jeszcze czuję tam jak mnie cos się dzieje i trochę boli. Ale to ból taki że nie ból.



Z racji tego że jestem mało dysponowana to wstawiam inspiracje wnętrz które jeszcze znalazłam. A zdjęcia które robiłam i wpis który, obiecałam pokażę innym razem. Przepraszam ale na pewno mnie zrozumiecie.






























To na razie do usłyszenia jak przyjadę z Kajetan. Ah zapomniałam no tak jadę tam we wtorek tydzień po operacji na zdjęcie opatrunku i konsultacje czy coś pomogło.
Co prawda się śmiać si,e boję bo mi się w uchu wszystko rusza ale minkę wstawię to nie boli.
 

 

Hej

Zanim wyjadę chciałam dodać wpis o tym co u mnie ostatnio, trochę się tego nazbierało od ostatniego wpisu. A jadę 7 lipca a jeszcze sprawy nie wszystkie załatwione ale część już tak. Pokaże za chwilę.

Przede wszystkim tym co skończyli szkolę życzę miłych wakacji i pełnych miłych i zaskakujących oraz bezpiecznych wakacji. Te wakacje mogą być dla mnie ostatnie.


***

Na początek mój zestaw z końca roku.









Po zakończeniu z nie którymi osobami z klasy poszliśmy do restauracji lub Fast food, ale zdjęć nie mam za dobrze mi było i zapomniałam.

Ale to nie koniec ponieważ następnego dnia był grill i było niesamowicie nie spodziewałam się tego co tam mnie spotkało każda z osób które były mnie zaskoczyły. Naprawdę dużo się wydarzyło ale skupię się na jednym że: „ nie słuchajcie tego kto coś mówi o kimś bo może was nastawiać przeciwko tej osobie a ona może się okazać bardzo miłą i dobrą osobą.” Nie można oceniać drugiego człowieka póki dobrze się go nie pozna. – sama się o tym przekonałam ale cieszę się że pomimo że koleżanki z grupy mnie nastawiały przeciwko 2 grupy to miałam swój rozum i mną całkowicie nie zawładnęły.

Ale naprawdę to co przeżyłam odczułam to właśnie było takie jak piszą w de motywatorach. – Nie umiem tego inaczej opisać po prostu się nie da.

Niestety zdjęć wam nie pokażę bo nie mogę. A nie mam takich żeby z samego jedzenia czy picia tym bardziej nie miałam na to czasu.

I wiecie co warto znosić ból na imprezie dla pięknych wspomnień i spędzania czasu z wspaniałymi osobami. O czy właśnie się przekonałam na tym grillu już w 100%. Przez co mi przykro bo straciłam tyle pięknych chwil które mogłam spędzić ale trudno i liczy się teraz to by kontakt się nie urwał. Po prostu trafiłam w złą grupę. Ale nie mam za złe ponieważ nie skreślałam tamtej grupy. Wręcz nie mogłam słuchać jak się źle wypowiadają ale cóż mam nauczkę i mam nadzieję że przez moja historie wy także.

Więc nie oceniajmy za szybko i pochopnie innych.




***

Jak już pokazałam zestaw to pokażę zestaw z grilla i jeszcze z czegoś tam. Myślałam że zwyklaki też mam ale jednak nie tylko jeden.










***

Jedne z moich lubionych dań.

Słodka bułka z inką mmmm pycha. >


Rzadko jem takie kurczaki wędzone ale zdarza się i nie należy do lubianych dań.

Truskawki to coś co lubię ale ostatnio wpadłam na pewien pomysł.


co prawda chleb tu nie pasuje i psuje smak ale zachciankę taka miałam potem już bez chleba jadłam tylko same truskawki z nutellą mmmm mmm pycha.

I ostatnie danie które jadłam przez kilka dni bo tak mnie wciągało a nawet zażyło się że dwa razy na dzień.



tak to frytki



***
To już dawne zdjęcie bo z przygotować na koniec roku.




***
Nowe książki jedną dostałam i drugą też można tak powiedzieć. Ponieważ nie wiedziałam że mama ja kupi przy mnie gdy powiedziałam że dobra książka psychologiczno-historyczna. Więc mnie też trochę zaskoczyła a drugą dostała od wspaniałej koleżanki z klasy. Jest tez dedykacja.











O koniach zaczęłam już czytać i jestem oszołomiona z tego z jaką pasja ta kobieta pisze oj będę wracać do tego jednego fragmentu i nie tylko. A na każde zdjęcie się przyglądam.



***

Ale żeby tego czytadła było mało już wam zaraz pokażę jak dużo i opiszę a do tego babcia mi dodała ale już trochę przeczytałam 4 książki a raczej gazetki.
Ale to co pokaże to nie wszystko ponieważ mam jeszcze 21 książek w pdf do przeczytania i to nie wszystkie oraz strony internetowe a raczej jedna ale dużo artykułów ponad 200 około.
A gdzie pisanie moich książek, wyszywanie itd. moje inne zajęcia nie wiem kiedy ja się z tym uporam ale na pewno będę wspominać o postępach.

Różne moje i pożyczone od rodziców bo zachciało mi się przeczytać.
Gazety krórych nie miałam czasu czytać i już z nich zrezygnowałam wieć koleżanka mi nie przywoziła jak by tak dalej było to by ich był taki stos że moną by było na nich siedzieć przy stole.

Gazetki od babci.

I wszystko razem w kilku wersjach nie mogła się zdecydować.
Kawałek moje podwórka widać przed moim blokiem.




***

I zakupy na wyjazd ale to nie wszystko jeszcze i nie wszystko co jest na zdjęciach. Za razem pokaże wam moją ulubiona herbatę.



Urocze piżamki. biedna pani była kiedy ja tak wybierałam nanosiła ich trochę. nie wiem dlaczego nie mogłam się zdecydować ale w końcu zobaczyłam ta tylko inne stanowisko lecz znajome sobie panie i kupiłam u tej co byłam bo miała z tego większy rozmiar i ładniejszy kolor.


A to moja ulubiona herbata. Ta co już wcześniej pokazałam też ale ta lepsza.

I kupiłam trochę a dokładniej trzy żeczy religijne ale pokażę tylko jeden bo to nie każdego może interesować. Jest to szkalperz. I kupiłam jeszcze jeden materiałowy i różaniec jedna 10 różańca, który bardzo ale to bardzo mi się spodobał. Może jeszcze go kiedyś pokażę.


A na razie to wszystko na następny wpis planuję pokaz mojej szafy ale nie to co myślicie.
Jednak też mi ciężko to idzie jakoś. nie wiem czemu.
 

 

Hej

Sorki że nie pisałam a planowałam to robić częściej i mi nie wychodzi. Ponieważ przez te 5 dni od od ostatniego wpisu było ze mną źle i nie do końca przeszło nie wiem co się dzieje, to znaczy wiem ale nie mam na to rozwiązania i nie wiem co robić. ojej to znaczy mam ale nie chce tego w ten sposób rozwiązywać i przez to jestem w kropce.

Ale to nie wszystko przez ten czas chyba przez trzy dni dokładnie byłam zła na mamę bo mnie atakuje tak to odbiera psychika ale każdy by tak za agregował.
I bolał mi ząb miałam nie pełną noc i to mnie bardzo martwi bo operacja dopiero koniec sierpnia. to jeszcze 2 miesiące.

Ale nie do końca próżnuję i mam zdjęcia lecz z tych ciekawszych chwil nie mogę pokazać ale opiszę jak przyjdzie czas a z tych co mogę w miarę to nie zrobiłam zdjęć tak wyszło pamiętałam ale jakoś tak nie wiem dlaczego.



***

Nie była bym sobą gdybym nie dała inspiracji i postanowiłam że dodam zdjęcia wczorajszego filmu co oglądałam.





























Uważam że jest godny polecenia. choć jest dużo rzeczy złych.
 

 
Nie wiem od czego zacząć.

Ok. niech będą inspiracje bo to ciekawsze.

***

Mówi wam to coś?
Nie? To już wam przybliżam.
A mianowicie ostatnio moje myśli wkradają się faceci którzy gotują coś dla swojej kobiety. I jakie to piękne. Ale i nie tylko bo i kobiety gotują ale facet przychodzi i ja przytula. Tym samym przeszkadzając jej w gotowaniu. Z czego z czasem wychodzi niewinna zabawa w kuchni.

Nie udało mi się znaleźć zdjęć takich jakich ja chciałam wam pokazać, za co przepraszam i to musi wystarczyć.










Te zdjęcia nie wyrażają tego co bym chciała a chcę więcej w nich miłości i romantyzmu. Ale wy kobiety na pewno wiecie co mi chodzi po głowie.

I że więcej ładnych nie znalazłam, a resztę chcę zachować na inny raz, to dodaję wnętrza kuchni, które mi się wcinały. No dziś kuchniowo – wiem, wiem nie ma takiego słowa ale to moje osobiste






Gdy to zobaczyłam miałam i nie miałam na niego ochoty.


Ani na te słodkości. Ale dlaczego tego nie wiem. Ale mam podejrzenia: Albo byłam najedzono albo to tylko tak wygląda ale nie smakuję i wygląda niekiedy sztucznie.












No i to jest ciekawe ja już dawno miałam w planach że będę taki fartuszek posiadać nawet jak będę mieszkać sama a skąd ja go dostanę. Nie wiem gdzie można kupić ale mój będzie szyty jak mama zechce go w ogóle uszyć hehe.






Który wam się najbardziej podoba?

I to co najlepsze tak uważam. Ale każdy może mieć inne zdanie.














A to dla poprawienia humoru.





***

A teraz mniej ciekawie. O mnie - to co jadłam ale nie ze wszystkiego zrobiłam zdjęcia tak wyszło i to co nosiłam - również to samo.

To wczorajszy posiłek. Nie pytajcie co to. Ja lubię pomimo że wile osób penie nie lubi a nawet nie spróbowało.


A to dzisiejsze śniadanie, Które po przeliczeniu miało 1110,2 kcal i później musiałam się oszczędzać ale byłam na kaczym dołku i ćwiczyłam kiedy wam go pokaże już plan wszedł w życie nie moge się doczekać i tak samo zalewu.



A teraz zestawy ale nic specjalnego bo nie chciało mi się stroić.

Wczorajszy ze spaceru a zarazem plazy i nie planowanych zakupów. co kupiłam zaraz zobaczycie balerinki i leginsy w wieżyczki.



oto one:




I na sport dziś, marny była ale był.




Co do śniadań w łóżku i nie tylko mam więcej zdjęć ale pokażę wam innym razem.


Ah zapomniałam o jednym.
Mnie nie rusza ale wstawiam dla was.
 

 

Hej

Jak wam mija dzień?


Dla mnie wczoraj chyba lepiej było, bo byłam na rowerze i rolkach za jednym wyjściem razem z mamą tyle że mama cały czas na rowerze była a ja na rolkach. I karmiła kaczki i łabędzie. Były też małe łabędziątka nad moim jednym ulubionym miejscem w Suwałkach zalew mam daleko ale jakoś mi to nie przeszkadza bo można zrobić sport. Ale czasem jak się nachodzi to ciężko jest wrócić mam do niego ok. 4 km jak nie więcej.

Żałuję tylko że nie mam zdjęć z tej jazdy (tej chwili którą spędziłam wczoraj) nie wiem dlaczego nie robiłam i nie wzięłam w ogóle aparatu. Ale następnym razem wezmę i zrobię jak będę z kimś bo jeżdżę tam również sama. W tym roku jeszcze nie byłam sama ale zdarza się. A lubię sama bo to czas tylko dla mnie moich myśli i moim życiu. Grają tam w tenisa wczoraj było dużo osób ja tez bym chciała ale nie mam drugiej rakiety i osoby. I nie muszę aż tam jeździć bo mam pod blokiem tenisa.

A to strój Z wczoraj z rolek i roweru. W kościele i na procesji miałam sukienkę. Ale ja pokaże innym razem przy innej okazji.

1

2

Chciałabym być bardziej aktywna i więcej wychodzić z domu ale problem w tym że nie mam za czym a jak nie mam za czym to i się nie chcę. A w domu tez nudzi mi się siedzieć ponieważ jestem człowiekiem który nie lubi przebywać długo w jednym miejscu. Nudzi mnie to po prostu a tym bardziej że lubię mieć urozmaicone zajęcia i to w różnych miejscach.

Może macie jakieś propozycje bardzo ale to bardzo bym prosiła.




***

Jednak to nie wszystko co chcę wam dziś przekazać. Bo od jakiegoś czasu mam inne marzenia niż te codzienne.

A mianowicie spędzanie aktywnego czasu ze znajomymi nie ważne czy bliscy czy dalsi ale chciałabym to robić tak:


Lepiej w grupie
3

4

Ale w dwójkę, nie pogardzę.
5

6 Co prawda nie jestem mistrzynią rolek i nie jestem wyczynowcem ale tyle co jeździć to umiem wolno czy szybko ale idzie.

Tu ta sama zasada co powyżej
7

8

9

10 Za to na rowerze mogłabym brac udział w wyścigach.

11

12

Niestety rzadko tak spędzałam może po 2 razy zależy jaki sport.
W siatkę gram z siostrą raz, dwa razy do roku chciałabym częściej z mamą na rowerze a ci z którymi bym chciała nie da się zgrać zawsze jest coś.


Więc jestem zdana samotnie na to.

13

14

15

16

17

18

19

20 kochane rolki od dziecka na nich jeżdżę. pamiętam że ukryłam swoje pierwsze roki bo mama chciała je wyrzucić bo mnie ranimy i po jeździe wracałam z krwawą nogą. - ale to nie jest mój jedyny ulubiony sport. Ale chyba jeden z naj...

21

22

No i spacery
23

ale te samotne
24

25


I jak jest możliwość to słuchawki na uszy.



***

26

27

Ale to nie wszystko to co teraz napisie będzie najciekawsze i nie wiem czy nie poświęcić temu oddzielny wpis. Chodzi o odchudzanie.

To co teraz napiszę dowiedziałam się tego z kanału BBC life style – 10 rzeczy które powinniśmy wiedzieć o odchudzaniu. – nie wiem czy wszystkie wymienię ale postaram się jak najwięcej.

Mnie ten program zafascynował i oglądałam drugi raz i jeszcze bym raz oglądała. Może będę jak będzie.

A mianowicie:

1. Nie opuszczać posiłków i nie dopuszczać do skurczu żołądka

2. Ćwiczenia. W czasie ćwiczeń spalamy 19 g tłuszczu ale przez chyba półtorej godziny to mało ale nasz organizm spala nawet 12 godzin po ćwiczeniach nawet pod czas snu. – wszystko to zostało zbadane i udowodnione naukowo a więc jak powiedzieli warto ćwiczyć choćby i marszem.

3. Osoby które nie mogą schudnąć. Nie ma czegoś takiego jak wolny metabolizm. Wystarczy tylko się pilnować w kaloriach i to pilnie bo zapominamy o wielu kaloriach. – udowodniono że zapisywanie to co się jadło w nagraniach video jest mniej precyzyjne a zapisywanie na kartkach więcej ponieważ gdy kobieta która Brala udział w badaniach podczas zapisywania droga video zapomniała o 63% pożywienia czyli kcal a zapasywaniu drogą papierową 40%. A więc osoby które nie mogą schudnąć pilnujcie i zapisujcie to co zjedliście i liczcie. ( ja do tego znów wróciłam.

4. No a co z tymi co nie lubią ćwiczyć i dużo siedzą bo taka mają prace itd.? – a no można to zmienić i tego nie odczuć. W doświadczeniu którym brała kobieta bez ćwiczeń spaliła dodatkowo 240 kcal . - oczywiście wszystko zostało zbadane i udowodniono naukowo. Jak to się stało? Po prostu w pracy gdy rozmawiała przez telefon nie siedziała a chodziła w miejscu, np. gdy w domu wykonywała obowiązki chodziła więcej po schodach, np. gdy nadawała w radiu machała rękoma itd.

5. A teraz dwie rzeczy dla mnie najciekawszych ( z resztą już jedna była) – chodzi o proteiny one nasycają nas na dłużej. Było trzech robotników mieli po tyle samo kcal ale inne produkty jeden węglowodany inny cos tam a jeszcze inny jajecznicę i coś do tego. I jak byś licie który najdłużej nie był głodny? No jasne że ten z jajecznicą. Bo miał śniadanie wielo nabiałowe co syci nas na dłużej.

6. Trzecia sprawa która mniej najbardziej zachwyciła i zaskoczyła. To dlatego ja piłam mleko gdy cos jadłam smażonego. Mój organizm nie świadomie dbał o moje zdrowie. – co udowodnio a no to że dieta wysoko nabiałowa wydala tłuszcz z organizmu czyli że tłuszcz nie odkłada Sie na boki.

7. Następnie i chyba ostatni z tych co pamiętam to, to że były dwie drużyny wojskowe czerwoni i żółci dostali to samo na obiad ale czerwoni dostali to zmiksowane w formie gęstej zupy. A żółci popijali wodą. I jaki rezultat czerwoni byli dłużej nasyceni. Dlaczego? Ponieważ żółci pijąc wodą napełnili żołądek ale gdy woda poszła dalej pokarm zmalał i zrobili się głośni ponieważ żołądek przez przekazaną dalej wodę się skurczył – do czego nie możemy dopuszczać bo organizm się broni i odkłada zapasy czyli te nasze cudowne boczki – więc Głogówkom mówimy stop ale nie do końca bo czasem raz na rok, pół roku dobrze jest oczyścić organizm.


I trzech nie pamiętam ale myślałam że będzie gorzej.
Jak ja długo tworzyłam ten wpis nawet nie wiem dokładnie ile ale tak z około 2 godz. Nie wiem dlaczego.
A na koniec taki dodatek czy widzicie to co ja?

28




***

A i jeszcze zapomniałabym więc to jeszcze nie koniec. Tak to jest jak się nie zapisze i robi się na spontana a do tego chce się dużo przekazać.

A więc kto oglądał wczoraj pamiętnik Książniczki?
Ja oglądałam i już nie wiem który raz ale mniej niż 5. Lubię takie filmy, kiedy miała czas to co czwartek siadałam przed telewizor o 20.00 i na kanał Polsatu.

A to dla przybliżenia:
29

30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41

Gorzej by miała gdyby była księżniczka od dziecka i o tym by wiedziała a musiała by to ukrywać.



***

Motywacja czy też podniesienie na duchu czy kobiecej natury: ( moja własna)

Każda z nas jest księżniczką. - te zdanie mówi naprawdę wiele ale już nie będę wyjaśniać co dokładnie mam na myśli. pozostawię wam to do myślenia.


No skończyłam po około trzech i pół godzinach.
Dlaczego tak długo?
 

 

Sprawdziłam test z kluczem i nie zadałam egzaminu pisemnego. Ale nie przejęłam się tym widocznie umiałam o 5 pkt. za mało i następnym razem podejdę tyle razy ile będzie trzeba i tyle ile można. I na tym świat się nie kończy.

Co więcej jestem zadowolona i zaszczycona, tym że w ogóle mogłam pisać egzamin. Ponieważ tu nie chodzi tylko o zdawanie ale o tą atmosferę jaka panuje w szkole, w przygotowaniach w domu: nauka, ubiór, rozmowy z rodziną z bliższą i dalszą. Ale również to że to jest kolejny etap w moim życiu. Etap który świadczy o tym że jestem dorosła że się rozwijam cos robię i nie stoję w miejscu.


To ta perspektywa patrzenia w czasie daję mi siłę ale i Bóg. I w sumie wiele innych rzeczy.
Takie egzaminy są też inspiracją. Napisałam już wyżej jaka to inspiracja tylko nie mam zdjęć. Może tylko dwa lub trzy. Które już dodałam w poprzednim wpisie.



***

Aktualnie czekam na telefon i koleżankę no i zrobiłam wpisy ale robiłam je około 9 lub 10 godzin. Szok.

A teraz inspiracje tak jak obiecałam żebyście się odprężyły po info o moim życiu. I żeby się wam nie znudziło czytanie bloga.

Jak żeście też zauważyły i zauważyli to zmieniłam tło tylko tyle mogłam zrobić żebyście nie pomyślały że porzuciłam pisanie. Mam dla was o wiele więcej przygotowane ale jak się przyponie to na nowo zapominam. Ale na pewno się tu znajdzie.


Inspiracje

Wnętrza











Nie mogę się doczekać kiedy ja urządzę własne mieszkanko. Ale to nie prędko


Sukienki

















Te zdjęcia to jeszcze za czasów kiedy szukałam kroju swojej sukienki na wesele brata ciotecznego ale już nie muszę bo nie dość że mam to i się wesele nie odbędzie.



To mój już dziś 5 wpis i na tym koniec. Ale zgłodniałam. Szykujcie się placki ziemniaczane na konsumpcje.

Pozdrawiam.